Afera szpiegowska w dziewiętnastowiecznym Przemyślu

13 września 1893 roku na dworcu kolejowym w Przemyślu doszło do zatrzymania obywatela francuskiego niejakiego Edgara Mixa. Mężczyzna wysiadając z pociągu relacji Kraków-Lwów rozpoczął fotografowanie dworca miniaturowym aparatem fotograficznym. Zwrócił tym uwagę dyżurujących na peronie policjantów. Został natychmiast zatrzymany

Katastrofa budowlana w katedrze przemyskiej

Do tego tragicznego w skutkach wydarzenia doszło - jak mówią kroniki - w Niedzielę Zapustną (ostatnią Niedzielę karnawału) w 1733 roku zawaliło się sklepienie katedry przemyskiej w Przemyślu. Na szczęście katastrofa wydarzyła się już po niedzielnych nabożeństwach, kiedy akurat nikogo nie było w kościele. Rozlegający się hałas... grzmotu, jak to określali kronikarze - słychać było na całym obszarze Starego Miasta. Wybuchła panika, do kościoła zaczęli zbiegać się ludzie i kapłani oraz kanonicy katedralni.

Mord brata Józefa Reklewskiego w Przemyślu

Podczas najazdu na Przemyśl w 1657 roku żołnierzy księcia siedmiogrodzkiego Jerzego Rakoczego doszło do wielu aktów bezprawia i gwałtów. Nie oszczędzano kościołów i klasztorów. Mordowano przypadkowych mieszczan. Ludzie chowali się w swoich domach. Do jednej z makabrycznych zbrodni doszło w przemyskim klasztorze reformatów. Podczas modlitwy żołnierze Rakoczego zamordowali tam brata Józefa Reklewskiego, podjeżdząjąc doń od tyłu. Brat Józef modlił się akurat przed ołtarzem, jednak ze względu na podeszły wiek nie miał siły uciekać.

Rodzina Hennerów

Choć na początku dwudziestego wieku technika fotografowania poszła znacznie do przodu, niewielu ludzi stać było na robienie sobie zdjęć. Ten luksus w zasadzie dostępny był jedynie w miastach. Niektóre istniejące tam zakłady fotograficzne cieszyły się prawdziwą renomą. Uczeń słynnego Lumiere'a W starym Przemyślu uznaniem cieszył się np. zakład fotograficzny Hennerów mieszczący się od 1864 roku przy przy dzisiejszym Placu Dominikańskim, później Henner miał również zakład przy ul. Mickiewicza.

Odkrycie szczątków biskupa Ignacego Krzyżanowskiego w Przemyślu

W lutym, 2014 roku, podczas prac archeologicznych pod kaplicą Fredrów (Krzyża Świętego) w przemyskiej archikatedrze odnaleziono spróchniałą trumnę z ludzkimi szczątkami oraz fragmentami mitry i pastorału. Jak powiedział ks. proboszcz katedry przemyskiej w rozmowie dla Polskiego Radia Rzeszów, mogą to być szczątki biskupa pomocniczego przemyskiego Ignacego Krzyżanowskiego. To on koronował przemyską Madonnę Był on przez pewien czas proboszczem w Kańczudze. Był biskupem tytularnym saldycejskim, również kanonikiem i kanclerzem kapituły przemyskiej oraz oficjałem sądu biskupiego.

Tajemnica mordu rytualnego dziewczyny z Przemyśla

Społeczność żydowska od wieków zamieszkiwała terytorium Polski. W czasach kiedy w innych krajach prześladowano Żydów, król Kazimierz Wielki chętnie zapraszał ich do osadnictwa w Polsce, a oni sami nazywali nasz kraj rajem dla siebie. Jednocześnie przez lata Żydzi poprzez swoje obce dla Polaków obyczaje, kulturę oraz izolowanie się od chrześcijan wzbudzali emocje, niestety także te negatywne, a ich codzienne życie spowijała aura tajemniczości... Z czasem w społeczności międzynarodowej pojawił się mit żydowskich mordów rytualnych.

Krypty pod archikatedrą przemyską

Krypty pod archikatedrą przemyską Podziemia archikatedry przemyskiej przez lata zapomniane, zostały ponownie odkryte i odrestaurowane. Przy okazji trwających przez ostatnie lata zakrojonych na szeroką skalę prac archeologiczno-konserwacyjnych uporządkowano, odgruzowano i odwodniono krypty pod nawą główną i prezbiterium. Przygotowano również wejście do podziemi znajdujące się w przedsionku katedralnym. Krypty powstawały już od XV wieku, kiedy to bp Mikołaj Błażejowski wybudował prezbiterium. Od prezbiterium rozpoczynano budowę dwanych kościołów.

Przemyska asystentka doktora Freuda

Helena Rosenbachówna córka przemyskiego adwokata, która przez pewien czas współpracowała ze słynnym psychiatrą Zygmuntem Freudem, twórcą psychoanalizy. Przyszła na świat w 1884 roku w przemyskiej kamienicy przy Rynku 26. Istnieje ona do dzisiaj.

Otrucie francuskiego rotmistrza w Przemyślu

Twierdza Przemyśl była miejscem stacjonowania wielu żołnierzy różnych narodowości. Także koszary wojskowe w Przemyślu były miejscem wizyt wielu zagranicznych oficerów. Przy przemyskim pułku kawalerii zatrudnionych zostało 13 francuskich oficerów będących instruktorami jazdy konnej dla przemyskich żołnierzy. Pod koniec listopada 1919 roku zwłoki jednego z nich, paryskiego rotmistrza Jeana Vauberta de Gentis zostały znalezione w Hotelu Europejskim w Przemyślu. O morderstwo została oskarżona kasjerka z kawiarni Hotelu Europejski "pani Wanda".

Pożar pociągu na dworcu kolejowym w Przemyślu

30 października 1919 roku o godzinie 13.00 na dworzec kolejowy w Przemyślu wjechał pociąg pośpieszny relacji Kraków-Lwów. W chwili zatrzymywania się pociągu doszło do nagłej eksplozji w jednym z wagonów. Na peronie zapanowała panika wśród pasażerów i rodzin oczekujących na przybycie swoich krewnych. Będący akurat w pobliżu kolejarze sprawdzający koła wagonów oraz peronowi pobiegli z pomocą aby ratować pasażerów płonącego wagonu. Wybuchła panika, słychać było jęki poparzonych pasażerów.